Driv3r (demo-test) (drozda)

Dodane przez drozda dnia 16.04.2006 23:42

Chcecie sobie pograć w Drivera3, choć chwilę za darmo? No może tylko w niewielki fragment gry, ale zawsze... Powiem tak: nie warto. Zaraz wyjaśnię czemu tak uważam. Po pierwsze demo, które zostało niedawno udostępnione w sieci zajmuje.. tadam!.. 700MB (!). Troszkę to potrafi zniechęcić. Ale mi udało się przebrnąć przez ten problem bez większych trudności (kieszeń z dyskiem + akademickie łącze ;) i zainstalowałem demo (po instalce zajmuje 738MB nawiasem mówiąc). Dodam jeszcze, że do dema już na samym początku podszedłem z mieszanymi uczuciami. Bo to różne rzeczy się słyszało o nowej odsłonie Drivera... No ale jak widać postanowiłem sam się przekonać jak sprawy się mają :) Po instalce szybko jesteśmy wprowadzeni w fajny klimacik filmu gangsterskiego. Animacje to jedyne, co jest w demie warte uwagi. Do wyboru mamy dwie misje: Booby Trap oraz Tanner Escapes. Może zacznę od tej drugiej. Naszym zadaniem jest ucieczka z miasta. Nie prowadzimy żadnego pojazdu. Stoimy z tyłu ciężarówki i odpieramy ataki policji podczas szalonej ucieczki. Właściwie to nie mamy większego wpływu na to, co się dzieje, bo misja jest dosyć prosta (gdy już znamy sterowanie, ale o tym niżej). Dosyć szybko zresztą się kończy, więc i nie ma co o niej pisać. Jednak ciekawsza (hehe..) jest pierwsza misja. Startujemy w bryce z naszym znajomym Lomazem. Naszym zadaniem jest utrzymanie prędkości ponad 50 mil na godzinę (lub 80 km/h - w zależności od ustawień). Zadanie teoretycznie nie wydaje się być trudne, ale w tym momencie wychodzą największe wady Drivera. Sterowanie - jest ono po prostu tragiczne. W porównaniu ze sterowaniem z pierwszej części Drivera to wypada po prostu strasznie. Problemem nie jest tutaj precyzyjna jazda, jest nim jazda w ogóle! Każdy najmniejszy zakręt jest tu nie lada wyzwaniem. Do tego nie można zapomnieć o innych ciekawostkach takich jak niezniszczalne latarnie, słupy, ławki czy przystanki. Na każdym z nich bardzo szybko zatrzymujemy się i nie ma już możliwości pozytywnego zakończenia misji - po raz setny oglądamy ten sam wybuch :/ To może przy okazji wspomnę trochę o oprawie graficznej. Prawdę mówiąc spodziewałem się czegoś przynajmniej dobrego. A co otrzymałem? Niskie stany średnie (powiedziałbym, że nawet bardzo niskie). Powiem tak: gdyby nie animacje i widoczne logo gry nie uwierzyłbym, że gram w Drivera 3. Wspomniałem, że misja z bombą w samochodzie jest baaardzo irytująca? To może powiem jeszcze o ustawieniach. Te domyślne są po prostu nie grywalne. Zmiana na te nam odpowiadające zajmuje chwilę i chciałoby się rzec, że w końcu robi się to tylko raz i to nic wielkiego.. Ale nie! Za każdym razem, gdy demo zostanie zamknięte (w prawidłowy sposób dodam) i uruchomione jeszcze raz ustawienia wracają do swoich domyślnych (czytaj: idiotycznych) wartości. Trochę to irytujące... A co dobrego oferuje nam demo? Poza wspomnianymi animacjami wysoki poziom trzyma również oprawa dźwiękowa, a dokładniej muzyka. Zapewne przypominacie sobie, że w tej części nasz bohater (Tanner dla przypomnienia) może wychodzić z pojazdów i zwiedzać okolicę. Być może jest tak w pełnej wersji, bo w demie zrobić to możemy tylko w pierwszej misji a i tak trwa to maksymalnie 5 sekund, gdyż po chwili misja kończy się z powodu śmierci Lomaza. Podsumowując powiem tylko tyle, że szkoda czasu na ściąganie tych 700MB. Lepiej w tym czasie wypić sobie chłodne piwo (bezalkoholowe oczywiście) i zaoszczędzić niepotrzebnego stresu ;) Autor: drozda

AZ56
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?