Fahrenheit (demo-test) (Hardcore)

Dodane przez drozda dnia 16.04.2006 23:44

Nazwa Fahrenheit została już wykorzystana w filmie dokumentalnym o tej samej nazwie dotyczącym aktualnego Prezydenta USA Georgea Busha. Przygoda zaczyna się pewnego zimowego wieczoru w jednym z barów szybkiej obsługi w Nowym Yorku. Nieznajomy nam starszy człowiek John Wotson po spożyciu posiłku udaje się do toalety. Tam niespodziewanie osoba będąca w pewnego rodzaju transie, zahipnotyzowaniu zabija go. "W przeciągu kilku minut zmieni się życie dwóch osób" Tak jak często występuje to w filmach made In USA morderca odzyskuje świadomość i przejętym głosem mówi: co ja zrobiłem? Oczywiście nic nie pamięta oprócz w tym wypadku zakapturzonej postaci w zwidach. Niestety, ale jest to główny bohater niejaki Lucas Kane. Sam początek uświadamia nas, że fabuła nie będzie zbyt przejrzysta i prosta. Wątek morderstwa, sił nadprzyrodzonych, ucieczki potrafią stworzyć dobry thriller. "To od ciebie zależy jak się potoczy ta historia" Stopniowe budowanie atmosfery opiera się głównie na niepewności. Nie wiemy, co się za chwile stanie, ile mamy czasu na podjęcie decyzji i jakie kroki powinniśmy podjąć W ten sposób bardziej uosabiamy się z postacią głównego bohatera odczuwając to, co on. Możliwości rozwinięcia akcji jest mnóstwo. Jak wyżej wspomniałem pierwszą lokacją jest toaleta gdzie zamordowaliśmy Johna. Co mamy teraz zrobić? Musimy szybko sobie odpowiedzieć, tym bardziej, że kilka metrów od nas siedzi policjant popijając kawę przy stoliku. Możemy zrobić dosłownie wszystko. Uciec? Po znalezieniu ciała będzie wiadomo, za kim wydać list gończy. Schować ciało i wrócić do posiłku? A jak mimo wszystko policjant znajdzie denata, podczas gdy my będziemy spokojnie kończyć jeść to, na jaką osobę wskaże, która wychodziła ostatnia z ubikacji? Umyć ręce, twarz, zmyć krew z podłogi i co dalej? Na tego typu pytania odpowiadamy sobie cały czas. Wskazuje na to, iż każde nasze postępowanie będzie odczuwalne w skutkach w dalszej części przygód. Jest to w dużym stopniu koniec z liniowością występującą w grach przygodowych! Wszystko podane jest w otoczce filmu dokumentalnego, z prowadzącym, wstępnymi napisami, przez co czujemy się jak podczas oglądania filmu dokumentalnego. Od strony technicznej gra niestety nie zachwyca. Grafika jest krótko mówiąc średnia. Lokacje nie są staranie zrobione. Elementy są kanciaste, szare i po prostu brzydkie. Zaprojektowane postacie także nie wzbudzają zachwytu. Mimika twarzy jest wyjątkowo dobra jednak większość pozostaje w tyle. Lepsze wykonanie widzieliśmy już w wielu starszych tytułach jak np. Silent Hill 2. Każdą czynność opisywaną wyżej wykonujemy za pomocą wielu przycisków na klawiaturze. Koniec z metodą click&point! Aby przeciągnąć ciało do toalety trzeba na przykład naciskać dwa klawisze rytmicznie i szybko. Ciekawostką jest stan bohatera. Po prawej stronie znajduje się pasek ukazujący jak aktualnie czuje się Lucas. Z początku jest załamany jednak po zatuszowaniu wielu śladów odzyskuje wiarę w siebie i poczucie bezpieczeństwa wzrasta. Mimo iż wersja demo jest niesamowicie krótka (przy drugim podejściu przejście zajmuje nam 5 minut) to znakomicie oddaje to, jak może wyglądać pełna wersja i zachęca do zakupu. Jedno jest pewne ta gra namiesza w podstarzałym już trochę gatunku gier przygodowych… Autor: Hardcore

AZ61
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?