Evil Twin (zapowiedź) (Elrond)

Dodane przez drozda dnia 17.04.2006 00:38

Zapewne większość z Was pamięta jeszcze psychodeliczną grę "American McGee's Alice". Była to gra przesączona brutalnością i posępnością, mimo, że mogło się wydawać, że była to gra dla dzieci, to tak naprawdę nawet dla dorosłych była miejscami zbyt krwawa i przerażająca. Evil Twin na pewno nie będzie, aż tak mroczny jak American McGee's Alice, ale mimo wszystko zapowiada się na bardzo ponurą grę. Producentem gry jest dosyć młoda firma francuska In Utero (Nirvana rulez!!!!!!). Do tej pory pomagali przy takich produkcjach jak "Jekyll & Hyde" oraz "Odyseja". Evil Twin jest ich pierwszą samodzielną produkcją. Przejdźmy jednak do samej gry. Fabuła jest dosyć zakręcona, mianowicie na przyjęciu urodzinowym małego chłopca Cypriena zdarzyła się niebywała rzecz. Wszyscy goście zostali pochłonięci w dziwny świat, świat snów dziesięcioletniego Cypriena. Heh a te sny nie są o cukrowej wacie, kolorowej karuzeli lub stałym łączu :)), to nie są w ogóle sny, to są koszmary. Rzesza przeróżnych monstrum, pułapek i zwykłych domowych modemów połączonych z Telekomuną ;)). Nietrudno jest się domyśleć, że w rolę Cyprienem wcielisz się Ty graczu. Twoim zadaniem jest odnalezienie Vincenta, Jocelyna, Stephana i Davida. Nie myślcie jednak, że ten mały chłopiec to niczym rycerz w lśniącej zbroi, który ratuje dziewice, jest wręcz odwrotnie. Cyprien to mały rozbójnik, który bez żadnych problemów mógłby stanąć po drugiej stronie barykady, czyli straszyłby ludzi we śnie. Może to i dobrze, gdyż już na początku przyda nam się jego proca, którą zawsze nosi w kieszeni (do samoobrony of coz ;). Proca jednak przeciw chmarze różnorakiej bandzie debilnych stworów na dłużej się nie zda. Dlatego też nasz bohater może zmienić się w Super Cypriena, dzięki czemu staje się silniejszy, szybszy, wyżej skacze, miota ognistymi kulami i promieniami laserowymi. Ta przemiana jest możliwa jednak dopiero po uzyskaniu odpowiedniej liczby punktów, jest ona odzwierciedleniem złej strony chłopca (qrde to on powinien być na okrągło Super Cyprienem :). Cała ta zamiana nie powinna mieć jednak dużego wpływu na rozgrywkę, jest raczej miłym dodatkiem, który urozmajca grę. Tak się napaliłem, że zapomniałem powiedzieć jaki gatunek prezentuje Evil Twin. Jest to Action Adventure z tym, że bardziej action niż adventure. Głównego bohatera widzimy w trybie TPP (czyli zza jego pleców), mozliwe jest jednak przełączenie się w tryb FPP (widok z oczu bohatera) co blokuje jednak możliwość ruchu głównego bohatera. Grę tę w jakiś sposób można porównać do Raymana 2, ale tylko w jakiś sposób, gdyż mimo wszystko po dogłębniejszym zbadaniu Evil Twina dojdziemy do wniosku, że obie gry znacząco się od siebie różnią. Zacznę jednak od tego co je łączy. ET (qrde to naprawdę nie zamierzone :)) jest robiona na podrasowanym silniczku Raymana, co myślę jest dobrym rozwiązaniem (na Kłaku pewnie byłoby gorzej ;)). Wlaściwie to cały system jest podobny do Raymana, rożni się tylko wykonaniem, które już na starcie przewyższa sympatycznego Raymana (mimo, że jest to nadal chyba najlepsza platformówka na rynku). W grze jak to bywa w 3D TPP będziemy biegać, skakać, pokonywać pułapki (a tych całkiem sporo), walczyć z wrogami, szukać niezbędnych (zbędnych - uwierzcie mi ;) przedmiotów, skakać na bungie (no może przesadziłem, ale kto wie :)). Wszystko to będziemy wyprawiać na ośmiu odmiennych i zadziwiających wyspach, na których składa się w sumie 76 poziomów. W grze wystąpi 100 różnych postaci, z czego z 60 będziemy mogli nawiązać kontakt, co zapowiada się bardzo interesująco. Grafika jest oszałamiająco piękna. Zadbano o dopracowanie wszystkiego w najmniejszych szczegółach. Naprawdę użyto sporej liczby wieloboków, żeby wszystko było cacy-cacy. Budynki, przedmioty, postacie, tło, wszystkie te modele są niesamowicie zaprojektowane. Animacje mają być bardzo dobre, ale tego nie jestem w stanie potwierdzić, chociaż wierzę, że autorzy gry staną na wysokości zadania. Podczas gry zobaczymy także około 200 wysokiej jakości filmików, które są robione na tym samym engine'ie. Muza jak najbardziej ma pasować do otoczenia i ma za zadanie uwypuklić uczucie przerażenia, co podobno znakomicie się udało. Nie wiem dlaczego ale moje pierwsze porównanie do gry to Gift. Gra ta także zapowiadała się bardzo ciekawie, w praniu wyszło jednak przeciętnie i pozostał tylko niesmak, po dłuższym przyjrzeniu się zapowiedziom i screenom zaufałem jednak autorom i liczę, że wydadzą taką grę jak American McGee's Alice albo jeszcze lepszą. Jak mi wiadomo to nasz główny bohater czyli Cyprien miał początkowo wystąpić w filmie animowanym, na szczęście jednak ustalono, że lepiej jest zrobić grę i ...... słusznie panowie :)))) Mało brakowało, a zapomniałbym o takim małym szczególiku, mianowicie giera odpali na dopiero na P800, 264 RAM ;)) To był żart, aż tak źle jeszcze nie jest, ale i tak trzeba mieć dobry sprzęt, zeby gra zadowalająco chodziła, minimalna konfiguracja to: P350, 64RAM, 16MB 3D Card, CD-ROM x8. Mnie raczej nie pójdzie :(((( Tak czy siak to czekam na ten psychodeliczny, ponury, mroczny, posępny o w ogóle przerażający klimat. A teraz grzecznie kladziemy się spać, żeby tylko naczelny mi się nie przyśnił, gdyż koszmar gwarantowany ;)))) Autor: Elrond

AZ10
   

Oceny


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?